Przekrój tygodnia redakcyjnego
Jak przechodzimy od rozmowy z konsultantem do gotowego artykułu bez gubienia niuansów
Środy poświęcone są na przeglądy korespondencji przychodzącej do skrzynki redakcyjnej z opisami sytuacji, których nie zamierzamy publikować dosłownie, lecz które dostarczają inspiracji terminologicznych. Zapisujemy wspólny słownik pojęć występujących w pismach zakładów oraz w odpowiedziach przygotowanych przez osoby prywatne — aby język chrysotileb pozostawał bliski realnym komunikatom, bez wpadania w żargon sądowy, którego osoba bez przygotowania procesowego nie używa w codziennych mailach kontaktowych.
Czwartki skupiają się na porównaniach między rynkami, gdzie nomenklatura produktów różni się detalami mimo pozornie zbliżonej struktury dokumentu PDF. Nawet pojedyncze słowo jak „pojazd zastępczy” może mieć odmienne zakresy w materiałach edukacyjnych poszczególnych dostawców ochrony, dlatego stosujemy drobny przypis redakcyjny zamiast uogólniającego twierdzenia.
Piątki kończą się sesją synchronizacji: redaktor naczelny przegląda nagłówki zaplanowanych publikacji i usuwa zbędną hierarchię wizualną mogącą sugerować porządek postępowania prawnego, jeśli chodzi jedynie o przyjętą w serwisie kolejność edukacyjną.